środa, 14 sierpnia 2013

Wyprawa 2013

Cześć wszystkim!

Przez rok nic się nie działo na naszym blogu bo po co pisać jak się nie jest na ciekawej wyprawie.

Tegoroczny wyjazd już dziś, zatem czas najwyższy na parę słów o nim:

Tym razem jednak nie jedziemy w Dolomity (na co mogłaby wskazywać nazwa bloga) ale w Alpy Austriackie.




Skład wyprawy niemal identyczny - jedyna różnica jest taka, że Dietricha zastąpił Klaus.

Plan wyprawy jest następujący:

- czwartek i piątek: Dachstein, najpierw trasa Ramsauer(+Jubilaums?), dzień później Johann, i w piątek wieczorem przejazd 50km do Muhlbach am Hochkonig.

- sobota: Konigsjodler i drugi nocleg w tej okolicy (fotka na zachętę)



- niedziela: rano przejazd 35km i wejście na Leogang Sud i Nord (fotka na zachętę)


- pn: rano przejazd do Kals, trochę restu i po południu podejście z namiotami do Studlhutte i rozbicie obozu szturmowego, wcześnie idziemy spać

- wt: wyjście koło 4-5 i atak na Grossa, zejście, zwiniecie obozu i powrót do auta na nocleg



- środa: przejazd 80km do Enzigerboden i wejście na ferratę Kristall (perełka wśród ferrat!) i wieczorem zawijka do domu


Już od samego początku jest wesoło. Jeszcze wyprawa się nie rozpoczęła a już mieliśmy pierwsze przygody:) Z przyczyn technicznych - Ford Focus (zwany przez nas pieszczotliwie Foką) mógłby w tym roku nie podołać takiej trasie - wyjazd miał się odbyć z Poznania (z domu Klusa i jego autem). Plan był taki, że Heinrich i Helmut jadą wspominaną Foką z Bydgoszczy do Poznania zabierając żarcie i boxa na dachu. Jurgen i Hans dojadą pociągiem z Warszawy. Na miejscu przepniemy boxa na BMW Klausa (+100 do szpanu) i ruszymy na spotkanie przygodzie. Jednak wczoraj rano (wtorek) kiedy Heinrich wsiadł do Foki by udać się do pracy ta odmówiła mu posłuszeństwa. Telefon do nas, po lawetę, lawetą do warsztatu i wyrok: "pompa". Trzeba było pozmieniać nasze plany i harmonogram jest następujący: Klaus przyjedzie do Bydgoszczy, tam się zapakujemy i ruszymy do Wrześni by odebrać Jurgena i Hansa z pociągu i wbijamy na cudowną autostradę A2 i ruszamy w świat.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz